A A A

PRZYSZTOSOWANIE I UŻYTKOWANIE SAMOCHODU

Zakup samochodu jak wiadomo, można kupić samochód nowy lub używany. Nie sposób jest podać „recepty" na odbiór samochodu używanego, gdyż pojazd taki wymaga zbadania go przez specjalistę, dobrze orientującego się w budo­wie i w naprawach samochodów. W większości bowiem przypadków sprzedający świadomie lub nieświadomie przedstawia samochód w jak najlepszym świetle, a wszelkie braki i wady trudne są do zauważenia rzez nabywcę, jeżeli nie jest on specjalistą w technice samochodowej. Swego czasu ukazały się w prasie nawoływania, aby na tzw. giełdach samochodowych znajdował się rzeczoznawca, który mógłby zbadać na miejscu pojazd i ustalić jego rzeczywisty stan techniczny, zapobiegając w ten sposób wprowadzaniu w błąd nabywcy. Na skutek tych żądań rzeczoznawcy samochodowi zorganizowani w Polskim Związku Motorowym urządzili na giełdzie samochodowej stoisko wypo­sażone w rampę, umożliwiającą zbadanie pojazdu od spodu, oraz w przyrządy diagnostyczne. Ten ze wszech miar pożyteczny zamiar przyjścia z pomocą nabywcom używanych samochodów spalił jednak na panewce; oto w okresie kolejnych ośmiu tygodni nikt, dosłownie nikt nie skorzystał z usługi rzeczoznawcy. Dokładniejsze zbadanie tego fenome­nu wykazało, że bezstronna i prawidłowa ocena technicznego stanu samochodu była równie niepożądana dla sprzedającego, jak i... dla nabywcy. Sprzedający uchylał się bowiem od ujawnienia wad możli­wych do wykrycia przez specjalistę, a potencjalny nabywca... nie chciał ryzykować negatywnej oceny, która odstręczyłaby go od kupna wybra­nego, pięknie lakierowanego i wymarzonego samochodu. Jeżeli nie jest się doświadczonym specjalistą samochodowym lub nie korzysta się z pomocy i opinii rzeczoznawcy, nie należy kupować samochodu używanego, lecz postarać się o nowy, podlegający gwaran­cji fabrycznej. Wobec takiego postawienia sprawy pominiemy wskazówki, dotyczące odbierania samochodu używanego, zajmiemy się natomiast problemami odbioru nowego samochodu z „Jakiejś firmy". Nie są to właściwie żadne problemy, lecz jedynie ogólne uwagi. Na ogół wybieramy pojazd z szeregu identycznych, przeznaczonych do sprzedaży. Interesuje nas zatem przede wszystkim kolor pojazdu. Powi­nien on nie tylko zadowolić nasz gust, ale również przyczynić się do bezpieczeństwa jazdy. Chodzi więc o to, aby samochód był możliwie najbardziej widoczny we wszelkich warunkach drogowych i atmosfery­cznych. Najgorzej widoczny, zarówno w dzień jak i w nocy, jest samo­chód szary, beżowy i szarozielony, mało różniący się od tła drogi lub ulicy. W nocy, oczywiście, samochód czarny, granatowy lub ciemnozie­lony jest zupełnie niewidoczny. Najlepiej zatem zauważalne są pojazdy w kolorach żywych, kontrastowych, jaskrawych, jak: żółty, pomarańczo­wy, koralowy, jaskrawy zielony i jasnoniebieski. One to najlepiej zwraca­ją uwagę innych użytkowników drogi. Dobrze jednak unikać barw zastrzeżonych dla samochodów uprzywilejowanych w ruchu, a więc przede wszystkim dla pojazdów straży pożarnej, pogotowia ratunkowe­go i milicji obywatelskiej. Byłoby oczywiście pożądane, aby samochód był dwubarwny, i to w kolorach przeciwstawnie kontrastowych, jak na przykład: czerwo­ny i biały; granatowy i pomarańczowy; czarny i żółty. Takie barwy zapewniają lepszą widzialność samochodu zarówno w dzień, jak i w nocy. Istnieje pogląd, że na szarym lakierze najmniej znać błoto lub kurz, podczas gdy na przykład na czerwonym nadwoziu każdy błotny zaciek sprawia fatalne wrażenie. Jest to prawda, ale czy z tego powodu należy ryzykować gorszą widoczność samochodu szarego w pochmurny dzień lub wieczorem? Nie należy bagatelizować sprawy koloru samochodu, gdyż ma ona znaczny wpływ na bezpieczeństwo. Jak wskazuje statystyka, w cza­sie pochmurnego dnia ulegają najczęściej (lecz nie zawsze) zderzeniom samochody o jasnym, szarym nadwoziu; w czasie ciemności natomiast częściej zderzają się pojazdy czarne lub bardzo ciemne. Odbiór nowego samochodu polega jedynie na oględzinach zewnętrznych, na sprawdzeniu, czy czego nie brakuje w wyposażeniu, czy nie ma uszkodzeń zewnętrznych, wgnieceń, zarysowań, plam na lakierze i tapicerskim obiciu; czy dodane są wymienione na formularzu narzędzia i przyrządy, przy czym szczególną uwagę należy zwrócić na to, czy jest puszka lakieru, którego dobranie później w razie konieczności dokonania zaprawek może okazać się trudne. Jeżeli urządzenia samochodu działają sprawnie i niczego nie brak, możemy samochód odebrać, gdyż i tak niepodobna stwierdzić, czy nie ma ukrytych wad. Wyjdą one na jaw dopiero podczas użytkowania pojazdu, a wtedy zostaną usunięte przez autoryzowaną stację obsługi w ramach gwarancji podczas wykonywania obowiązujących przeglą­dów, zgodnie z warunkami wymienionymi w książeczce gwarancyjnej. Po odebraniu samochodu i ostrożnym, bezemocjonalnym przeprowadzeniu go na parking lub do garażu trzeba dokładnie zapoznać się z przepisami eksploatacyjnymi, podanymi szczegółowo w dołączonej instrukcji obsługi. Dobrze jest przewidzieć niezwłoczne napełnienie zbiornika paliwem, gdyż z zasady odbierany samochód ma taką ilość benzyny, która pozwala zaledwie na wyjechanie poza bramę. Musimy mieć jej jednak ze dwa litry, aby dojechać bezpiecznie do najbliższej stacji benzynowej i nie mieć kłopotu w postaci przymusowego zatrzymania pojazdu na ruchliwej ulicy z braku paliwa. Przed wyjazdem powinniśmy ustawić prawidłowo fotel kie­rowcy przez odsunięcie go do tyłu lub przodu i dostosowanie do naszego wzrostu i upodobania. Ustawienie fotela ma podstawowe znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa jazay, ale i dla wygody kierowcy, który zajmu­jąc niewłaściwą pozycję za kierownicą męczy się znacznie szybciej i ulega wyczerpaniu zarówno fizycznemu, jak i psychicznemu. Występuje boles-ność, szczególnie w kolanach, sztywność ciała, ból kręgosłupa i ramion. Zmniejsza się dokładność prowadzenia i bezpieczeństwo jazdy. Najwygodniej i najbezpieczniej prowadzi się samochód osobo­wy, gdy ręce są prawie całkowicie wyciągnięte z lekkim ugięciem w łokciach, a kolana odległe od dolnej części koła kierownicy o około 3-5 cm i nieco wysunięte przed to koło do przodu. Na ogół mało doświadcze­ni kierowcy lekceważą tę zasadę i prowadzą samochody mając ręce silnie ugięte w łokciach i pierś bardzo przybliżoną do koła kierownicy. Jest to pozycja zdecydowanie wadliwa i należy się jej wystrzegać. Nadmierne ugięcie nóg w kolanach powoduje trudności w szybkim przekładaniu stóp na pedały i utrudnia płynne, z wyczuciem, naciskanie pedału przyśpieszenia.Nieco odmienną pozycję stosuje się przy prowadzeniu samo­chodów ciężarowych i autobusów, gdyż w nich kierowca siedzi znacznie wyżej, a koło kierowcy ułożone jest bardziej poziomo. Dlatego dłonie dzierżą kierownicę z góry, ręce są prawie wyciągnięte w łokciach, a nogi -wygodnie oparte o podłogę w ten sposób, aby możliwe było sprawne przekładanie stóp na pedały, zazwyczaj wyżej stojące niż w samocho­dach osobowych. Następną sprawą jest prawidłowe ustawienie nachylenia opar­cia, jeżeli daje się ono zmieniać. Można tutaj już uwzględnić osobiste upodobanie kierowcy, gdyż jedni wolą bardziej pionową pozycję korpu­su ciała, a innym podoba się odchylenie do tyłu, aby plecami wygodnie leżeć na oparciu. Położenia skrajne są niepożądane. Najlepsze jest położenie pośrednie, to znaczy lekkie pochylenie do tyłu, z dobrze zabezpieczonym zamkiem, aby nie nastąpiło niebezpieczne przestawie­nie się oparcia podczas jazdy. W każdym razie, nieodzownym warunkiem prawidłowej pozycji jest zdecydowane, silne opieranie się plecami o oparcie. W żadnym przypadku nie wolno kurczowo trzymać się koła kierownicy i siedzieć tak, że plecy odstają od oparcia. Należy pamiętać, że koło kierownicy służy nie do trzymania się go, lecz wyłącznie - do prowadzenia samochodu i zwracania kół przednich. Istnieje pogląd, że oparcia foteli przednich powinny być zaopa­trzone w tak zwane zagłówki, czyli w oparcia dla głowy. Zagłówki te spełniają rolę pod względem bezpieczeństwa jedynie wtedy, gdy stano­wią integralną część oparcia fotela i są dostatecznie mocne. Wówczas przy ewentualnym silnym uderzeniu w tył samochodu przez inny pojazd nie grozi uszkodzenie kręgów szyi, wskutek gwałtownego wychylenia głowy do tyłu siłą bezwładności. Ale-należy powtórzyć-jedynie wtedy, gdy zagłówki są silnie przymocowane do oparć. Zagłówki są ponadto bardzo wygodne, jeżeli oparcia dają się odchylać do tyłu prawie do poziomu, gdyż umożliwiają wówczas wygodny spoczynek, a nawet spanie w samochodzie, jeśli jego wielkość na to pozwala. Zazwyczaj przygotowanie samochodu do spania wymaga dość znacznego przesu­nięcia fotela do przodu i odwrócenia poduszki tylnego siedzenia tyłem do przodu. Szczegółowe wskazówki w tej sprawie podają fabryczne instrukcje obsługi samochodu. Aby ułatwić prawidłowe przestawienie foteli znów do pozycji jezdnej, dobrze jest narysować na listwach wodzących i na mechanizmie nachylania oparć znaki, określające pozycję właściwą. Unikniemy w ten sposób trudności z każdorazowym dopasowywaniem foteli. Jest to szczególnie ważne w samochodach dwudrzwiowych, w których wystę­puje konieczność nachylania oparć foteli, aby pasażerowie mogli zająć tylne siedzenia. i Następną, bardzo ważną sprawą przed wyjazdem nowo ode­branym samochodem jest przyzwyczajenie się do nowej pozycji kierow­cy, wyższego, jeszcze nie „wyrobionego" siedzenia, do nowej i inaczej wyglądającej szerokości pojazdu oraz do nowego rozstawu kół, które teraz idą po innych śladach. Trzeba dokładnie zapoznać się z przyrządami i urządzeniami do prowadzenia pojazdu, z nowymi wskaźnikami pracy silnika, z innym układem świateł kontrolnych, włączników i przełączni­ków, szczególnie - kierunkowskazów, z innym sposobem „zasysania" i uruchomiania silnika. Oczywiście, jeżeli odbieramy samochód typu już dobrze nam znanego, to kłopot wyraźnie się zmniejszy. Ale, jeżeli mieliśmy poprzednio na przykład „malucha" 126p lub, co gorzej, Tra­banta, to obecnie siadając do odebranego samochodu Polski FIAT 125p będziemy mieli początkowo sporo trudności w opanowaniu prawidło­wego prowadzenia samochodu, a okres poznawania nowego pojazdu i przystosowania się do niego wydłuży się. Chodzi o to, aby w czasie tego dość nieprzyjemnego okresu prowadzić pojazd nie tylko wprawnie, ale i całkowicie bezpiecznie.