ŁĄCZNOŚĆ Z DROGĄ
Znaki i sygnały na drodze
Gdy wsiadamy do samochodu i ruszamy w drogę, wydaje nam się, że zrywamy styczność z otoczeniem, że przenosimy się na czas jazdy do zamkniętego światka we wnętrzu samochodu, odciętego od otoczenia szybami i ... prędkością. A jednak tak nie jest. Utrzymujemy łączność z otoczeniem, widzimy je, słyszymy sygnały, odczytujemy znaki drogowe prowadzące nas do celu w sposób bezpieczny, zapobiegając Wędom lub niedopatrzeniom kierowcy.
Znaki drogowe stoją w zasadzie po prawej stronie jezdni, jednak niekiedy mogą znajdować się i po lewej. Jest ich wiele rodzajów, ale musimy wszystkie znać na pamięć, aby mieć zawsze aktualna informację o okolicznościach dotyczących warunków naszej jazdy.
Musimy umieć zauważyć i odczytać nawet tuk mało widoczny znak drogowy
Kierowca musi wyrobić sobie szczególną umiejętność szybkiego odczytania znaków i bezbłędnego ich skomentowania. Zważmy, że
przy prędkości np. 80 km/h przejeżdżamy ponad 22 metry w ciągu sekundy. Przy jeździe w nocy zauważamy znak wyłaniający się z ciemności dopiero wtedy, gdy pojawi się w światłach reflektorów samochodu i 2 wróci naszą uwagę. Dzieje się to zazwyczaj nie dalej niż 20-40 metrów przed znakiem. Znak obserwujemy w ciągu 1-2 sekund i w tym czasie musimy dokładnie zrozumieć, co on oznacza i przed jakim niebezpieczeństwem ostrzega, a przecież nie wolno nam odwrócić wzroku od diogi.
Wiele znaków malowanych jest błyszczącym lakierem. Stwarza to niekiedy znaczną trudność w ich odczytaniu, szczególnie przy silnym oświetleniu słonecznym lub w światłach reflektorów. W takich przypad-ke ch czas zauważenia znaku fatalnie się skraca, zmniejszając się niekiedy do ułamka sekundy.
Mimo największych trudności kierowca musi jednak znak rozpoznać. Znak ten bowiem wyraża jakieś ostrzeżenie lub podaje ważną informację, bez której jazda mogłaby stać się niebezpieczna. W każdym razie opłaca się zatem nawet zatrzymać samochód i cofnąć się do znaku niż zlekceważyć go i nie wiedzieć, jakie ostrzeżenie wyraża.
Malowane znaki ostrzegawcze zastępowane są stopniowo znakami pokrytymi folią odblaskową. Znaki te są tak wspaniale widoczne świetle reflektorów samochodu, że wyróżniają się na ciemnym tle drogi na bardzo znacznej odległości, a niezauważenie ich jest prawie niemożliwe. W pierwszej kolejności pokrywane są folią odblaskową najważniejsze znaki drogowe, takie jak zakręt, skrzyżowanie, poprzeczny garb, śliska jezdnia i inne niebezpieczne n^iejsca. Malowane pozostają natomiast te znaki, których znaczenie w nocy jest mniej ważne, jak na przykład znak „szkoła", „przejście dla pieszych", „zwierzęta domowe".
Jadąc nocą musimy zdawać sobie sprawę z tego, że znaki pokryte folią dominują swoją jaskrawością nad obrazem drogi. Musimy zatem natężyć uwagę, aby obserwując je nie przeoczyć innych ważnych szczegółów na drodze.
W znacznej większości miast, a nawet niekiedy i poza nimi, widzimy tak zwane znaki podświetlone, wykonane w postaci plastykowych pudełek zawierających żarówki. Znaki te, jak również podświetlone drogowskazy, są niezwykle dobrze widoczne i bardzo ułatwiają jazdę zwracając na siebie z daleka uwagę. Pamiętajmy jednak, że są one niekiedy uszkodzone przez łobuzów i niszczycieli własności publicznej, a nie naprawione stają się trudne do zauważenia i odcyfrowania treści. Obowiązują one jednak nadal i musimy umieć rozeznać wyrażoną przez nie treść.
Znaki ostrzegawcze mają kształt trójkątnych tarcz jednym wierzchołkiem zwróconych do góry, o czerwonym obrzeżu i o czarnym symbolu niebezpieczeństwa na żółtym tle. Istnieje tylko jeden znak ostrzegawczy ustawiany odwrotnie, to jest wierzchołkiem trójkąta do dołu. Jest to ostrzeżenie o zbliżaniu się do drogi mającej pierwszeństwo przejazdu. Toteż sam charakterystyczny kształt tego znaku już ostrzega o tak ważnej okoliczności, jak wjeżdżanie na drogę, na której trzeba ustąpić pierwszeństwa przejazdu innym pojazdom.
Znaki ostrzegawcze ustawiane są w zasadzie na odległości od 150 do 250 m przed niebezpiecznym miejscem na jezdni, z wyjątkiem znaku „uwaga na drogę z pierwszeństwem przejazdu", który ustawiany jest nie dalej niż 50 m od niebezpiecznego miejsca. Również nie dalej niż 50 m ustawiane są inne ostrzegawcze znaki drogowe na obszarach zabudowanych. Mogą one również być ustawiane i poza obszarami
zabudowanymi na odległości mniejszej od 150 m, ale w takich wyjątkowych przypadkach pod znakiem widnieje tabliczka, na której podana jest w metrach odległość do miejsca, przed którym ostrzegają.
Pod znakiem ostrzegającym o ostrych zakrętach może znajdować się tabliczka podająca liczbę tych zakrętów lub długość odcinka drogi, na którym znajdują się te zakręty. Po ostatnim zakręcie ustawiony jest taki sam znak, ale z napisem na tabliczce „koniec". krzyża oznacza dojazd do skrzyżowania dróg równorzędnych, na których obowiązuje zasada udzielenia pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającemu z prawej strony. Symbol w postaci pionowej, grubej strzały przekreślonej cienką poziomą kreską wskazuje na dojazd do skrzyżowania, na którym my mamy pierwszeństwo przejazdu. Wreszcie znak w postaci odwróconego trójkąta ostrzega, że dojeżdżamy do skrzyżowania, na którym obowiązani będziemy udzielić pierwszeństwa przejazdu pojazdom jadącym drogą poprzeczną.
W tym miejscu praktyczna uwaga: oto nigdy nie egzekwujmy zbyt pewnie naszego pierwszeństwa przejazdu przez skrzyżowanie oznaczone dla nas ową pionową grubą strzałką. Uważajmy zawsze skrzyżowanie za „podejrzane", albowiem ten drugi, obowiązany do udzielenia nam pierwszeństwa, może zlekceważyć ten obowiązek, a wtedy nieszczęście pewne. Wiedząc o przysługującym nam pierwszeństwie, bądźmy mimo to uważni na skrzyżowaniu i liczmy się z nieostrożną jazdą innego kierowcy, woźnicy albo rowerzysty. Lepiej przecież nie liczyć na przywilej niż narazić się na wypadek, nawet przez nas nie zawiniony.
Niekiedy warto przypomnieć sobie makabryczne nieco powiedzenie: „Idź na cmentarz i obejrzyj nagrobek z napisem: tu leży ten, co miał pierwszeństwo przejazdu". Zapamiętanie go uchroni od niebezpieczeństwa związanego ze zbytnim zaufaniem do rygorystycznego przestrzegania przepisów przez innych. Autor wielokrotnie słyszał na rozprawach sądowych wypowiedzi woźnicy, który nie wiedział o zasadzie udzielania pierwszeństwa przejazdu, bowiem nikt go tego nie uczył, i mimo że od kilkudziesięciu lat powoził końmi nigdy nie słyszał o jakimś Kodeksie Drogowym, poza karalnością za brak latarki w nocy.
O ile w miastach oznajmiony znakami przepis o pierwszeństwie przejazdu jest jako tako respektowany (i to najczęściej tylko przez kierowców), o tyle na szlaku na pewno niejednokrotnie znajdziemy się w sytuacjach, w których niedowierzanie na skrzyżowaniach pozwoli na uniknięcie zderzenia, z reguły wielce niebezpiecznego.
Na tarczy znaku ostrzegawczego może się znaleźć symbol nawet nie przewidziany przepisami, ale zrozumiały dla wszystkich. Starajmy się zrozumieć i te ostrzeżenia, niekiedy dla nas bardzo ważne.
Nie lekceważmy znaku „tramwaj", gdyż ostrzega on nie tylko o zbliżaniu się do przejazdu przez tory tramwajowe, ale i do przejazdu wyjątkowo niebezpiecznego, na którym szybko jadący tramwaj może zaskoczyć nas w sposób co najmniej nieprzyjemny. Ostrzeżenie takie jest szczególnie ważne, gdy tory tramwajowe są zasłonięte z boków, a światła tramwaju w czasie ciemności lub przy oświetleniu ulicznym są słabo widoczne. Znak ostrzegawczy „tramwaj" jest szczególnie pożyteczny tam, gdzie jeżdżą nowoczesne tramwaje, rozwijające znaczne prędkości .Zadziwia liczba wypadków spowodowanych wjechaniem samochodu na przejazd przez tory tuż przed nadjeżdżającym tramwajem. Kierowcy, jeżeli uda się im ujść z życiem z takiego zderzenia, przysięgają potem, że tramwaju w ogóle nie widzieli, albo sądzili, że wystarczy im czasu na przejechanie przez tory. My, oczywiście, nigdy nie znajdziemy się w takiej sytuacji, gdyż będziemy respektowali ostrzeżenie wyrażone znakiem „tramwaj".
Zwróćmy uwagę na znak ostrzegawczy „niebezpieczny zjazd", doskonale zrozumiały już z samego rysunku. Ostrzega on nie tylko o spadku drogi przekraczającym 10% (mniej więcej zjazd z 10 m wysokości na odcinku drogi około 100 m), ale może też ostrzegać o zjeździe niebezpiecznym z powodu innych warunków. Do takich
warunków niebezpiecznych może na przykład należeć stromy odcinek szutrowej drogi, wysypanej grubym żwirem lub drobnymi kamyczkami. Przy hamowaniu kół pojazdu będą one działać jak kulki w łożysku tocznym, utrudniając lub nawet poważnie zakłócając nie tylko hamowanie, ale nawet panowanie nad samochodem.
Innym znakiem, lecz o podobnym znaczeniu, jest równie łatwo zrozumiały z rysunku znak „stromy podjazd", ostrzegający o możliwości wystąpienia trudności, szczególnie dla pojazdów o znacznym ciężarze, a małej mocy silnika. Oczywiście, przygotujemy się do podjazdu przez włączenie odpowiednio niskiego biegu, ale i to może nie wystarczyć, jeżeli na przykład ciągniemy przyczepę. Wtedy siła przyczepności kół samochodu może okazać się niewystarczająca do wciągnięcia pojazdów pod górę, a to sprawiłoby nam na pewno spory kłopot. Dlatego też nie lekceważmy obu wyżej wymienionych znaków ostrzegawczych.
Istnieje znak ostrzegający przed nisko przelatującymi samolotami. Wywołuje on u mało doświadczonych kierowców uśmiech lekceważeń a, albowiem trudno przecież o zderzenie samolotu z samochodem. Nie lekceważmy jednak tego znaku. Chodzi o to, że njsko przelatujący samolot odrzutowy czyni silny hałas, który jednak niej narasta powoli, lecz pojawia się nagle. Kierowca nie widząc samolptu, zaskoczony bardzo silnym hałasem może się poważnie przestraszyp. O tym właśnie upr;:edza kierowcę omawiany zr|ak.
Z respektem odnośmy się do znaku „rowerzyści", albowiem ostrzega nas, iż zbliżamy się do miejsca, w którym (z różnych powodów) rowerzyści często wjeżdżają na jezdnię, a nawet ją przecinają. Bądźmy więc przygotowani na taką niespodziankę i umiejmy zabezpieczyć rowerzystę od zderzenia, nawet gdyby nie zachował należytej ostrożności.
Jeżeli spostrzeżemy znak ostrzegawczy ..sypki żwir" (grys), to zwiększymy niezwłocznie odstęp za samochodem jadącym przed nami, aby uchronić nasz pojazd od skutków uderzenia przez strumienie żwiru, wyrzucanego spod tylnych jego kół. Przypomnijmy sobie „fontannę" żużla wyrzucanego spod tylnych kół motocykli na wyścigach żużlowych i nie narażajmy się niepotrzebnie na tego rodzaju niebezpieczeństwo.
Widząc znak ostrzegawczy, na którym wyobrażone są światła sygnalizatora ruchu: (od góry) czerwone, żółte i zielone, wiemy, że ostrzega on o zbliżaniu się do miejsca, w którym trzeba będzie ewentualnie zatrzymać pojazd na żółte lub czerwone światło albo upewnić się, że pali się światło zielone, nie zmuszające nas do zatrzymania się. Takie znaki ostrzegawcze stosowane są z zasady w miejscach, w których nie spodziewamy się sygnalizatorów świetlnych, a więc przede wszystkim
w miejscach, gdzie sygnalizatory te umożliwiają pieszym bezpieczne przejście przez jezdnię na odcinku drogi pomiędzy zbyt odległymi skrzyżowaniami.